Droga“Droga w dół i w górę jest jedna.”
Heraklit

Heraklit jest jednym z najbardziej tajemniczych filozofów.
Jego alegorie i aforyzmy są niejednoznaczne.
Powyższy cytat również można interpretować na wiele sposobów.

Rzadko dzieje się tak, że zmierzamy do celu prostą drogą: częściej kluczymy, idziemy po omacku, a czasem wydaje nam się, że całkiem zeszliśmy ze szlaku.
Moim zdaniem właśnie te sytuacje, kiedy nagle lądujemy w “szczerym polu” są najlepszymi nauczycielami.
Kiedy nie jesteśmy oślepieni i ogłuszeni zawrotnym tempem życia, i zahipnotyzowani rutyną, zadajemy sobie najprostsze pytania: ”czego chcę od życia?”, „kim jestem?”, „co mogę dać światu od siebie?”
Życiowe zakręty i manowce to bardzo dobre miejsce na takie pytania.
Bez postawienia ich sobie nie uzyskamy odpowiedzi.

Uczucie dyskomfortu, braku, niezadowolenia z siebie i ze swojej sytuacji, motywują do działania, do starań i do wysiłku.
Wtedy „droga w dół” staje się początkiem drogi w górę.

Zdarza się też, że łatwy i długotrwały sukces usypia i rozleniwia.
Kiedy tracimy czujność i przestajemy się starać, prędzej czy później sprowadzamy na siebie kłopoty lub ponosimy porażkę. “Droga w górę” staje się drogą w dół.

Dopiero w odległej perspektywie można zobaczyć, że wszystko, co nas w życiu spotyka układa się w jedną całość.
Trudne momenty są jednocześnie drogowskazami, pomagają się „przeprogramować”, poukładać od nowa. Dzięki temu osiągamy pożądaną stabilizację, co powoduje, że często usypiamy w przyzwyczajeniach; tymczasem rzadko można być ciągle „na fali”, nawet te najwyższe w końcu opadają.