„Obyś żył w ciekawych czasach”
Zwrot ten (podobno zapożyczony z Chin) został użyty po raz pierwszy przez brytyjskiego polityka, Josepha Chamberlaina; ” (…) nie pamiętam czasów, kiedy dzień po dniu dostarczano nam nowych powodów do obaw”, dokończył swoją myśl.
Zdanie wypowiedziane ponad 100 lat temu pasuje jak ulał do bieżącej sytuacji. Sytuacji, której kilka miesięcy temu nikt się nie spodziewał .

Świat się zatrzymał i toczy wojnę z niewidzialnym wrogiem. Opustoszałe ulice i place przypominają scenerię z apokaliptycznych filmów.
Jak poradzić sobie z lękiem przed zarażeniem i obawami o przyszłość, kiedy media wieszczą ekonomiczną zapaść?
Czy z tego, co teraz przeżywamy wynikają lub mogą wynikać jakieś korzyści ?
Nie mamy wpływu na to, jak duża jest w tej chwili aktywność i zasięg działania wirusa. Mamy natomiast wpływ na to co z tym zrobimy.
Wpływ na to, czy będziemy poddawać się galopującym myślom, które są odpowiedzialne za emocje: lęk, panika, przerażenie, poczucie bezsilności i frustracja,
 czy potraktujemy tę sytuację jako…szansę, okazję do rozwoju.

Możemy skonfrontować się z tym, że w życiu, które nieustannie piętrzy przeszkody , najważniejsze jest to, jak reagujemy na przeciwności losu.
Tempo życia w naszych czasach systematycznie rośnie, podobnie jak presja wynikająca z tego, że chcemy sprostać oczekiwaniom.
Efektem tego jest uczucie przeciążenia, przewlekłego stresu, wypalenia zawodowego oraz – coraz częściej – depresji i zachowań ucieczkowych.

Karuzela zdarzeń zwalnia , a dla niektórych całkiem się zatrzymuje, więc możemy to potraktować jako okazję do refleksji.
Czy żyję życiem, jakim chcę żyć?
Czy coś w moim życiu wymaga zmiany albo naprawy?
Co jest teraz dla mnie najważniejsze?
Największe przełomy często są wynikiem frustracji, bo zmuszają do zejścia z utartych szlaków.
Postulat: “zostań w domu” niesie w sobie ukryte znaczenie – ”odpuść sobie”. Wiec dlaczego by z tego nie skorzystać ?
Zadbać o siebie, zwolnić, pozwolić sobie na to, żeby trochę się ponudzić i na to, żeby odświeżyć zakurzone pasje i zainteresowania.

Moja klientka, która uległa poważnemu wypadkowi i przez kilka tygodni była unieruchomiona w szpitalu wspomina dzisiaj ten czas jako jeden z najlepszych okresów w swoim życiu,
 ponieważ był okazją do wzmocnienia o i odbudowania zaniedbanych relacji z rodzina i przyjaciółmi.