33721

 

„Bywają rzeczy tak poważne, że trzeba się z nich śmiać”
Niehls Bohr

Traktowanie siebie śmiertelnie poważnie jest przyczyną wielu naszych lęków.

Trudno jest się rozluźnić,  gdy w sytuacjach społecznych kładziemy na szali  własne ego .

Gdybyśmy uświadomili sobie, że ludzie nie zwracają na nas specjalnej uwagi, bo  są zbyt zajęci myśleniem o sobie , łatwiej by nam było wziąć głęboki oddech i rozpiąć emocjonalny gorset .

Humor i przyjęcie postawy żartobliwego dystansu do sytuacji i samego siebie, jest bardzo przydatnym sposobem zmniejszania ciężaru gatunkowego problemów.

Kiedy nie można się przebić przez zatłoczona ulicę,  należy wrzucić bieg wsteczny

Humor spełnia właśnie taka rolę  – restartuje umysł i pomaga wyłączyć samokontrolę.

Nawet jeśli nie podsuwa właściwych odpowiedzi i nie rozwiązuje problemów, pomaga wycofać się ze ślepej uliczki i kieruje myśli na nowe tory.

Zmiana perspektywy pomaga dostrzec rzeczy, które dotąd nam umykały i uwolnić się od głęboko zakorzenionych i dysfunkcyjnych przekonań.

Można zapytać siebie: jak skomentowałby nasze (lub czyjeś) zachowane nadworny błazen?

Co było zabawnego w sytuacji której się bałem?

Z innej perspektywy ta sytuacja może wydawać się absurdalna.

Błazen to ktoś zupełnie inny niż klaun. Swoje decyzje konsultowali z nimi władcy naszego świata; nadworni trefnisie byli doradcami na dworach cesarzy i w królewskich pałacach.

Ich zadaniem było inspirować  do zmiany myślenia i sposobu w jaki patrzyli na świat, na przykład poprzez krytykowanie  obowiązujących norm i przekonań.

Śmiech siebie są jak skrapianie twarzy zimna, ożywczą wodą.

Własna burza mózgu i odrobina żartobliwej ekstrawagancji w myśleniu, jest doskonałym antidotum na powszechny w dzisiejszych czasach lęk przed tym „co powiedzą ludzie’.

Warto od czasu do czasu włożyć  czapkę z dzwoneczkami i zobaczyć, jak zmienia się nasza perspektywa .

Śmiech rozprasza obawy , rozświetla każdy, najmroczniejszy kąt naszego życia i rozprasza  lęk.